Przejdź do treści
8°CPowietrze: bardzo dobre Wisłoka: 161 cm bez zmian wtorek, 13 października 2026 · imieniny: Edwarda, Teofila wschód 06:51 · zachód 17:49
reklama
Sprawy w Sejmie

Wystąpienie: Ryszard Petru

Centrum 06.10.2026, godz. 21:32, 66. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: 12. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne (druk nr 3137). 13. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych (druk nr 3148).

Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Z tymi ustawami podatkowymi jest tak, jak to zawsze bywa z podatkami: część jest dobra, a część niestety nie. Zawsze w takiej sytuacji pojawia się pytanie, czy to, co nazywamy uszczelnieniem systemu, nie okaże się w praktyce dokręceniem śruby czy też nie doprowadzi do tego, że zabije się cały koncept. Mówię tutaj o dwóch rozwiązaniach, które są w tych ustawach: o estońskim CIT i o fundacjach rodzinnych.

Zacznijmy od estońskiego CIT-u. Przypomnijmy sobie, po co on w ogóle powstał. Chodziło mianowicie o to, żeby firmy reinwestowały zyski, żeby te pieniądze zostawały w firmie. Była prosta zasada: nie wypłacasz, nie płacisz podatków. I to miało być proste. Mam dzisiaj obawę, że to, co nazywamy uszczelnieniem systemu, w praktyce może zniechęcić polskie firmy do estońskiego CIT-u. Są trzy kwestie. Będę wdzięczny ministerstwu za odpowiedź na te pytania, bo wydaje mi się, że są ważne.

Po pierwsze, wprowadzany jest przepis, że dochód z tytułu ukrytych zysków powstaje niezależnie od tego, z jakiego źródła sfinansowano świadczenie. Dotyczy to także świadczeń z zysków sprzed wejścia na ryczałt. Ministerstwo Finansów przedstawia to jako doprecyzowanie, ale w praktyce zmiana odwraca korzystne dla podatników orzecznictwo. Mam pytanie do państwa: Czy to nie jest przypadkiem tak, że urzędy przegrywały w sądach i teraz chcą zmienić zapisy, które były korzystne dla podatników?

Po drugie, wprowadzana jest do ustawy definicja wydatków niezwiązanych z działalnością gospodarczą. Przypomnę, że jednym z podstawowych elementów i jedną z podstawowych zalet estońskiego CIT-u było właśnie to, że odchodziliśmy od klasycznego rozliczania kosztów podatkowych, od całego sporu z urzędem, co jest kosztem, a co nie jest, a teraz ten spór może wrócić tylnymi drzwiami.

Po trzecie, likwidowana jest możliwość wyboru estońskiego CIT-u w trakcie roku podatkowego. To jest kolejne ograniczenie i kolejna bariera.

To wszystko razem trochę niepokoi, oczywiście głównie z tego powodu, że ten estoński CIT przestanie być prostym narzędziem i być może zaczyna być narzędziem uznaniowym, a uznaniowość to jest dokładnie to, czego przedsiębiorcy w Polsce mają naprawdę dość.

Ale żeby być uczciwym, powiem, że w tej ustawie są też dobre rzeczy. Dobrze, że liberalizowane są warunki dotyczące zatrudnienia, i dobrze, że wprowadza się rozwiązanie sanacyjne dla podatników, którzy mieli problemy formalne ze sprawozdaniem finansowym przy wyborze estońskiego CIT-u. To są akurat te dobre zmiany.

Teraz kwestia fundacji rodzinnych. Rozumiem uszczelnienia, ale po co zmieniać podstawowe reguły gry? Zacznę od tych fundamentalnych zmian. Weźmy pierwszą rzecz: podatek przy wypłacie z fundacji rośnie z 15% do 19%.

Wysoka Izbo! To nie jest uszczelnienie. To jest fundamentalna zmiana zasad. Przypomnę, że ludzie tworzyli fundacje, planowali sukcesję na dekady i w oparciu o określone reguły gry.

Dziś te reguły fundamentalnie się zmienia. Pytam więc, co dalej. Za chwilę przyjdzie jakiś lewak i powie: Wprowadźmy skalę progresywną w przypadku fundacji rodzinnych. To byłby przecież absurd, bo to oznaczałoby brak jakiejkolwiek stabilności podatkowej. Druga rzecz. Fundacje rodzinne mają zostać objęte exit tax. Tak naprawdę chciałbym zrozumieć, jaka tu jest logika. Czy to ma być zachęta, żeby budować rodzinny majątek poza Polską? Taki może być bowiem efekt. Przypomnę, po co powstały fundacje rodzinne. Powstały one po to, żeby polski kapitał zostawał w Polsce. Nie da się jednak budować kapitału na pokolenia w kraju, w którym reguły gry zmieniają się co budżet.

Co do samych uszczelnień, to się zgadzam. Są dwie dosyć ważne zmiany, które trzeba poprzeć kierunkowo. Pierwsza to zaostrzenie zasad dotyczących pożyczek, w tym pożyczek długoterminowych i tych, które nie zostały zwrócone w terminie. Druga to kwestia sprzedaży przez fundację majątku, który został do niej wniesiony. Chodzi o termin 2 lat i o to, żeby nie było sytuacji, że przedsiębiorcy tworzą fundację wyłącznie po to, żeby sprzedać firmę i nie płacić podatku. Ta luka była często nadużywana. Przypomnę, że fundacja rodzinna ma służyć budowaniu majątku na pokolenia, a nie szybkiej sprzedaży aktywów bez podatku. W moim przekonaniu akurat te uszczelnienia są jak najbardziej na miejscu. Jednak uszczelniać to jedno, a fundamentalnie zmieniać zasady gry to drugie. Apeluję o rozsądną dyskusję w komisji. Uszczelniajcie, ale nie zabijajcie dobrych instrumentów. Przedsiębiorca, który straci zaufanie do państwa, więcej państwu już nie zaufa. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

W tej sprawie

Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne (druki nr 3137, 3148)

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (ok. godz. 21:32) (otwiera się w nowej karcie)

Skąd są te dane?

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 13.10.2026 19:05

Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu