Przejdź do treści
10°CPowietrze: bardzo dobre Wisłoka: 161 cm bez zmian wtorek, 13 października 2026 · imieniny: Edwarda, Teofila wschód 06:51 · zachód 17:49
reklama
Sprawy w Sejmie

Wystąpienie: Karolina Pawliczak

KO 07.10.2026, godz. 09:21, 66. posiedzenie Sejmu, Poseł

Punkt porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Infrastruktury o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (druki nr 3101 i 3151).

Bardzo dziękuję.

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! To ważny, oczekiwany i bardzo potrzebny projekt - wybrzmiało to już dzisiaj, ale muszę to potwierdzić - za który bardzo dziękuję, panie ministrze, bo zawiera konkretne rozwiązania. Przewiduje zaostrzenie konsekwencji najpoważniejszych naruszeń popełnianych na przejazdach kolejowych. Kierowca, który m.in. ominie opuszczone zapory lub wjedzie na przejazd przy czerwonym sygnale albo mimo braku miejsca do jego opuszczenia, ma mieć zatrzymane prawo jazdy na 3 miesiące. Projekt wprowadza również obligatoryjny zakaz prowadzenia pojazdów w razie skazania za spowodowanie katastrofy w komunikacji albo sprowadzenie jej bezpośredniego niebezpieczeństwa.

Przejazd kolejowy, szanowni państwo, jest miejscem szczególnym. Tutaj błąd kierowcy może mieć konsekwencje, których nie da się odwrócić. Pociąg nie zatrzyma się w miejscu. Maszynista nie może cofnąć składu. Setki ton rozpędzonego pociągu nie dają człowiekowi drugiej szansy. Dlatego czerwone światło na przejeździe kolejowym nie jest sugestią. Jest nakazem zatrzymania. I właśnie dlatego ten projekt przewiduje możliwość zatrzymania prawa jazdy na 3 miesiące w przypadku najpoważniejszych naruszeń popełnianych na przejazdach kolejowych. To są zachowania, których nie można traktować jako zwykłego roztargnienia czy drobnego wykroczenia. Kiedy kierowca widzi czerwone światło i mimo tego wjeżdża na tory, ryzyko ponosi nie tylko on. Ryzykuje życie pasażerów pociągu, ryzykuje życie maszynisty, ryzykuje życie pracowników kolei, ryzykuje życie osób, które jadą z nim w samochodzie, a w konsekwencji może doprowadzić do tragedii, której skutki poniosą całe rodziny i społeczeństwo.

Szanowni Państwo! Dane przedstawione przez administrację rządową pokazują również, że problem nie jest oczywiście wyłącznie teoretyczny. Od stycznia do końca sierpnia 2026 r. zarejestrowano ok. 4,5 tys. wykroczeń. To liczba, która powinna skłaniać do refleksji, bo za każdą statystyką stoi konkretna sytuacja, samochód, kierowca, pasażerowie, pociąg i ludzie, którzy mogą znaleźć się w niebezpieczeństwie. Musimy powiedzieć również coś bardzo istotnego: że samo zaostrzenie kary nie wystarczy. Mówiłam to również przy poprzednim czytaniu. Prawo musi być nie tylko surowe, musi być także skuteczne. Dlatego w toku prac nad ustawą powinniśmy pytać o skuteczność systemu kontroli, o wyposażenie pojazdów w urządzenia rejestrujące, o oznakowanie, stan infrastruktury oraz o sprawność procedur związanych z zatrzymaniem prawa jazdy.

Takie pytania były zresztą podnoszone podczas pierwszego czytania tego projektu, m.in. dotyczące tego, ile przejazdów zostanie dodatkowo objętych monitoringiem i jak zagwarantowana zostanie prawidłowa oraz jednolita praktyka stosowania nowych przepisów. To są zasadnicze pytania. Bo odpowiedzialne państwo nie powinno wybierać między prewencją, infrastrukturą i egzekwowaniem prawa. Potrzebujemy wszystkich tych elementów jednocześnie. Potrzebujemy również kierowcy, który wie, że czerwone światło oznacza "stop". Potrzebujemy skutecznej kontroli, która sprawi, że łamanie prawa nie będzie bezkarne. Potrzebujemy bezpiecznej infrastruktury, która minimalizuje ryzyko błędu. I potrzebujemy przepisów, które są jasne, proporcjonalne i możliwe do skutecznego zastosowania. Nie chodzi tylko o karanie dla samego karania. Chodzi również o prewencję. Chodzi o to, żeby kierowca, zanim zdecyduje się przejechać na czerwonym światle, miał świadomość, że może nie tylko zapłacić mandat, ale również może stracić prawo jazdy. Również o to chodzi, aby prawo działało, zanim wydarzy się tragedia, a nie dopiero po niej.

Jednocześnie prace nad projektem powinny pozwolić nam wyjaśnić wszystkie wątpliwości legislacyjne. Podczas debaty parlamentarnej zwracano już poprzednio uwagę m.in. na potrzebę precyzyjnego określenia zakresu projektowanych zmian w Kodeksie karnym.

Szanowni Państwo! Na przejeździe kolejowym nie ma miejsca na myślenie: jeszcze zdążę, pociągu nie widać, rogatki dopiero się opuszczają, to tylko kilka sekund. Dlatego też debata nad tym drukiem powinna być debatą o odpowiedzialności, odpowiedzialności kierowców, państwa i ustawodawcy, i wreszcie debatą o naszej wspólnej odpowiedzialności za to, aby polskie drogi i polskie przejazdy kolejowe były miejscami, w których człowiek może bezpiecznie wrócić do domu. Bo bezpieczeństwo zaczyna się nie po wypadku. (Dzwonek) Bezpieczeństwo zaczyna się od decyzji podjętej kilka sekund wcześniej.

I właśnie dlatego nad tym projektem powinniśmy pracować rzetelnie, bez względu na polityczne podziały, tak aby przepisy były jasne, skuteczne, tak jak powiedziałam, i rzeczywiście służyły ochronie ludzkiego życia. Bardzo dziękuję. (Oklaski)

W tej sprawie

Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (druki nr 3101, 3151)

Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (ok. godz. 09:21) (otwiera się w nowej karcie)

Skąd są te dane?

Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 13.10.2026 17:35

Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu